Zabić głód • Otyłość Kraków - leczenie otyłości - Warszawa

Zabić głód

Zrozumiałem również zasadę działania kolejnego mechanizmu i bardzo mi to pomogło. To wtedy, gdy odczuwa się głód, traci się na wadze. Im więcej można wytrzymać, tym lepsze są efekty. Znalazłem na to dobry sposób. Gdy o trzeciej po południu poczułem pustkę w żołądku, starałem się przez jakiś czas to przetrzymać. Następnie o trzeciej dwadzieścia wypijałem dwie duże szklanki wody, a dziesięć minut później, gdy mój żołądek trochę się uspokoił, przegryzałem dwie łodygi selera. Jedzenie, gdy odczuwa się silny głód, może być bardzo niebezpieczne. Co więcej, mam wrażenie, że organizm dużo lepiej wykorzystuje to, co jest mu dane, gdy przedtem łaknie pożywienia przez dłuższy czas. Dieta automatycznie staje się obsesją, a ponieważ wówczas nie pracowałem, miałem dużo czasu na rozmyślania. Gdy moja nadwaga znikała, a ciało ulegało metamorfozie, zacząłem zdawać sobie sprawę, że ta przemiana następuje nie tylko w sferze fizycznej. Aby mocją całkowicie zaakceptować, musiałem zastanowić się nad przyczynami „zdobycia” tak dużej nadwagi, jak również zrozumieć, skąd wzięła się we mnie chęć zmiany tego stanu. W końcu pojąłem, że była to kwestia bardzo głębokiej zmiany w moim podejściu do życia. Zacząłem mieć inne motywacje i inne życzenia. Mój wielki brzuch stawał się coraz mniejszy nie tylko ze względów estetycznych, ale też dlatego, że skończyłem z odgrywaniem paszy. W październiku wyruszyłem na tournee po Argentynie. Strasznie się tego bałem, bo zwykle praca wyzwala we mnie ogromny głód. Kiedy wyruszam w trasę koncertową czy też spędzam czas w studiu nagraniowym, jestem tak zdenerwowany i niespokojny, a jednocześnie tak pełen energii, że jak kończę pracę wieczorem czy w nocy, zaczynam być przeraźliwie głodny, do tego stopnia, że mógłbym zjeść poduszkę.

VERONIQUE: Z wieloma ludźmi jest dokładnie odwrotnie. Jeśli chodzi o mnie, to mam skłonności do jedzenia między posiłkami, czy nawet gotowania wtedy, gdy przez cały dzień nic nie robię. Gdy jestem czymś zajęta, zupełnie zapominam o jedzeniu, gdyż moje myśli zaprzątają inne problemy.

DEMIS: Ze mną jest tak samo. Kiedy nagrywam w studio albo mam mieć koncert, nie jem nic przez cały dzień. Dopiero gdy kończę pracę, ogarnia mnie potężny głód, zupełne jakbym chciał nadrobić całodzienne zaległości. Nawet w okresie, gdy wyglądałem i zachowywałem się jak Gargantua, w dniu koncertu jadłem tylko skromny lunch i praktycznie wychodziłem na scenę z pustym żołądkiem. Nadrabiałem to z nawiązką podczas kolacji. W każdym razie podczas tournée w październiku nie tylko nie zrezygnowałem ze swoich dotychczasowych postanowień, ale nawet udało mi się sporo schudnąć. Nie uległem pokusie i nie spróbowałem nawet argentyńskich steków, które są przepyszne. Zostałem przy swojej rybie i zielonych warzywach.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>