Ważne uzupełnienie - kontynuacja • Otyłość Kraków - leczenie otyłości - Warszawa

Ważne uzupełnienie – kontynuacja

VERONIQUE: Czy podczas tych siedmiu miesięcy zdarzały ci się chwile słabości, chwile, gdy chciałeś to wszystko rzucić? DEMIS: Nigdy. Wytyczyłem sobie konkretny cel już na początku i każdego dnia waga i mój obwód w pasie utwierdzały mnie w przekonaniu, że obrałem właściwą drogę. Podchodziłem do tego bardzo optymistycznie, a samo odchudzanie bardzo mi się podobało. Im więcej traciłem na wadze, tym silniejszy był bodziec, by kontynuować dietę. Wszystkie moje myśli skupiały się na tym problemie. Ciągle liczyłem kilogramy. Stało się to swego rodzaju grą, w której wygrywałem każdą rundę. Oczekiwanie na obiad, podczas którego miałem zjeść gotowanego kurczaka, napełniało mnie radością. Nie tyle chodziło o spożywanie posiłku, co przeżycie tego dnia kolejnej miłej chwili. Odczuwałem przyjemność nie tylko z powodu jedzenia, ale ze świadomości, że to, co jem, mi nie zaszkodzi i że z każdym kęsem staję się… szczuplejszy. W trakcie diety moje upodobania kulinarne uległy zmianie. Nauczyłem się dostrzegać i doceniać zalety prostego pożywienia i nie zepsutych przyprawami smaków. Brokuły są świetne, mają naturalny słodkawo-słony smak. Prawdziwy smak warzyw odkrywamy dopiero, gdy nie używamy przypraw. Szpinak nie smakuje wówczas tak jak fasolka. Dynia jest wyjątkowo soczysta, kapusta ma smak orzechów laskowych, a seler daje się miło chrupać. Ryby przesycone są zapachem morza, solą i jodem. Coraz bardziej dostrzegałem przyjemności płynące ze zdrowego odżywiania się i dlatego coraz łatwiej było mi podporządkować się diecie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>