Szalona gastronomia • Otyłość Kraków - leczenie otyłości - Warszawa

Szalona gastronomia

Bankiety Roussosa cieszyły się światową sławą. Nawet wielkie osobistości z zagranicy w czasie swojego pobytu w Paryżu starały się o zaproszenie do mojego domu. Goście przyjeżdżali trzy razy w tygodniu, nawet jeśli ja byłem nieobecny. Dominique stała się główną organizatorką tych przyjęć. Jest idealną gospodynią i znajduje przyjemność w spełnianiu życzeń gości. Wkrótce nasze przyjęcia zdobyły sławę najlepszych w całym francuskim showbusinessie. Uznano je za lepsze nawet od tych, które wydawał Eddie Barclay, ponieważ oprócz wyśmienitej jakości potraw zapewnialiśmy jeszcze ich różnorodność i obfitość. Gdy podawano pasztet z gęsich wątróbek, zawsze były to grube płaty, po cztery, pięć porcji dla amatorów. Dominique zawsze była wyczulona na upodobania każdego z gości. Trufle, podawane na surowo i w całości, ułożone były zawsze na oddzielnym półmisku, żeby nie zepsuć smaku pasztetu. Chociaż mieliśmy stałego kucharza w osobie Marca, młodego utalentowanego ucznia Pruniera, często gdy organizowaliśmy przyjęcie, jeździliśmy do Gastona Lenôtre’a. Z reguły była to grupa dziesięciu do dwudziestu osób, ale posiłki były przygotowywane tak, żeby wystarczyło dla pięćdziesięciu. Ja sam jadłem za czterech i nie chciałem być zaskoczony w momencie, gdyby okazało się, że siedzące przy stole osoby mają podobny do mojego apetyt. (Każdy, kto mieszkał z nami w Maisons-Laffitte, przybierał na wadze). Przygotowywanie potraw dla tylu gości w jednej kuchni było niemożliwe bez stałego dostawcy. Zajmował się tym Lenótre z dwudziestoczteroosobowym personelem, słynny ze świeżego łososia w cieście francuskim (który był jednym z moich ulubionych dań), wyśmienitych zestawów potraw, doskonałego deseru zwanego „Sukcesem”, składającego się z beżów, kremu czekoladowego i lodów i przewiązanego złotą wstążką.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>