Sygnał startu • Otyłość Kraków - leczenie otyłości - Warszawa

Sygnał startu

Przez jakiś czas udawałem, że się staram. Na lunch jadłem pieczoną rybę, najczęściej solę, ale wieczorem rekompensowałem to sobie spaghetti i ciastkami. Nie podchodziłem do tego poważnie, chociaż przejmowałem się już wówczas moją wagą. W końcu, w czerwcu, myślę, że było to dokładnie dziesiątego czerwca, dałem sobie sygnał startu i zdecydowałem się wykluczyć z diety węglowodany, tzn. cukier i wszystkie produkty zawierające skrobię. Przez tydzień jadłem wszystko to co zwykle oprócz chleba, ryżu, ciast i innych wypieków. Nie słodziłem też kawy. Po siedmiu dniach schudłem bardzo niewiele, około kilograma, co oczywiście było o wiele za mało. Przyczyniły się do tego głównie owoce i ciemne mięso (wołowina, baranina). W Stanach ciemne mięso jest szczególnie dobre, ale zawiera dużo chemikaliów, które nie są wskazane przy diecie odchudzającej, ponieważ spowalniają proces trawienia.

VERONIQUE: Stało się tak również dlatego, że ciemne mięso w przeciwieństwie do białego zawiera ogromne ilości tłuszczu. Nawet wołowina bez kości, na oko bez grama tłuszczu, zawiera go w tkance mięsnej 35%. Zaledwie 65% takiego mięsa to proteiny. Ciemne mięso jest – po wieprzowinie – mięsem o największej zawartości tłuszczu.

DEMIS: Nie było to normalne, że chudłem na początku diety tak niewiele, biorąc pod uwagę, jak dużą nadwagę miałem do zrzucenia. W pierwszym tygodniu jadłem trzy posiłki dziennie, aż do zaspokojenia głodu. Każdy mój posiłek stanowiły cztery hamburgery bez chleba za to z dużą ilością zielonej sałaty. W drugim tygodniu jadłem raczej to samo starając się jednak ograniczać wieczorny posiłek. Rezultat był taki sam. Straciłem kilogram, tyle co nic. W tym czasie zebrałem trochę informacji na podstawie notatek ludzi, którzy stosowali dietę. Wszyscy oni mówili o metodzie Scarsdale’a, którą postanowiłem wypróbować w trzecim tygodniu. Jest to umiarkowana dieta bazująca na malej ilości białka, zielonych warzywach i owocach, całkowicie odrzucająca tłuszcz i cukier.

Jest ona bardzo precyzyjna. Każdy posiłek jest starannie zaplanowany. Trzeba jej dokładnie przestrzegać w ciągu pierwszych dwóch tygodni. Przez następne dwa tygodnie dieta jest już mniej rygorystyczna. Z założenia ma ona dostarczać organizmowi 43% białka, 22,5% tłuszczów i 34,5% węglowodanów. Gwarantuje się przeciętną utratę wagi pół kilograma dziennie. Postępowałem zgodnie ze wskazaniami dokładnie przez tydzień i straciłem 2 kg. Było to więcej, ale ciągle za mało. Chciałem i musiałem posunąć się znacznie dalej. Nie była to dla mnie właściwa dieta. Zastanawiałem się nad zastosowanie metody Atkinsa, ale od razu zdałem sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie niesie, i odrzuciłem ją. Bazuje ona na całkowitym wyeliminowaniu węglowodanów. Wszystko inne, a w szczególności tłuszcz, produkty wieprzowe i sery, są dozwolone. Nie uwzględnia ona żadnych warzyw, owoców i produktów zawierających skrobię. Było to okropnie niesmaczne. Mdliło.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>