Smaki mojego życia - kontynuacja • Otyłość Kraków - leczenie otyłości - Warszawa

Smaki mojego życia – kontynuacja

Najtrudniejsze jest, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, uchronienie dziecka przed spożywaniem tzw. junk food\ coca-coli, hamburgerów, batonów „Mars”, lodów itp. W telewizji można co trzy minuty zobaczyć reklamę wychwalającą je pod niebiosa: „Superman lata, bo je te czekoladki”. Oczywiście dzieciak będzie o nie prosił, a jeśli mu odmówisz, wyda mu się to niesprawiedliwe, bo jego koledzy je jedzą. Dzieci nie wiedzą, co jest zdrowe. Brakuje im doświadczenia, co należy, a czego nie należy jeść. Dlatego też tak ważne jest zaszczepienie im w dzieciństwie zdrowego podejścia do jedzenia, tak by miały ochotę tylko na to, co korzystne dla ich zdrowia. Naprawdę chciałbym uświadomić rodzicom ich odpowiedzialność za przyszłe odżywianie się dzieci. Bezsensowne jest przyzwyczajanie dzieci do smaku cukru, dawanie im soku pomarańczowego, gdy tylko zechce im się pić (wcale nie jest odświeżający), wmuszanie w nie deserów i słodzonych kaszek. Dziecko nie ma większego zapotrzebowania na rafinowany cukier niż dorosły. Uciszanie płaczącego dziecka łakociami bądź innym jedzeniem jest zaiste zbrodnią. Postępując w ten sposób przyzwyczaja się dziecko do szukania ucieczki od swoich problemów w jedzeniu przez wszystkie następne lata, co tylko te problemy zwiększa. Matki, zwłaszcza te ze Wschodu, od pokoleń nie nauczyły się, że łakocie, którymi tak hojnie obsypują swoje śliczne dzieci, mogą być szkodliwe dla zdrowia i zatruwać ich organizmy. Ciągle walczę z moją matką, której udało się wyrobić w Cyrilu ten sam nawyk, co we mnie, czyli wypijanie kubka gorącej czekolady przed pójściem spać. Teraz mój syn grozi, że nie pójdzie spać, jeśli go nie dostanie. Czuję, że będzie bardzo trudno odzwyczaić go od tego.

Dziedziczność odgrywa również ważną rolę. Rodzice powinni być bardziej czujni, jeśli sami mają kłopoty z nadwagą. Otyłość bardzo często jest dziedziczna. Ja odziedziczyłem tę cechę po mojej matce. W jej rodzinie wszyscy są grubi. Moi krewni ze strony ojca wręcz przeciwnie, są bardzo chudzi, a przecież wszyscy jemy przy tym samym stole. Jeśli chodzi o mnie, ważyłem jakieś 56 kg w wieku 13 lat, chociaż nigdy nie byłem zbyt wysoki (obecnie mierzę tylko 174 cm).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>