Opowieści tysiąca i jednej nocy - kontynuacja • Otyłość Kraków - leczenie otyłości - Warszawa

Opowieści tysiąca i jednej nocy – kontynuacja

Wszystkie ściany domu wyłożyliśmy jedwabiem, zasłony były szyte z najlepszych materiałów, kupiliśmy luksusowe sofy, kanapy i cenne antyczne meble. Wiedziałem, czego chcę, a Dominique dopilnowała najdrobniejszego szczegółu. Kuchnia, która bez wątpienia była najważniejszym pomieszczeniem w naszym domu, centrum wszelkich naszych działań, była przeogromna. Pośrodku stał wielki grill, dzielący kuchnię na dwie części. Po jednej stronie znajdował się nasz warsztat do przygotowywania posiłków, wyposażony we wszystko, co tylko można sobie wymarzyć. Mieliśmy sprzęt zarówno tradycyjny, używany od wieków, jak i nowoczesny: miedziane rondle, piece opalane drewnem obok kuchenek elektrycznych, mikserów, tarek, a wszystko przeznaczone do przygotowywania najbardziej wystawnych, najwspanialszych uczt. W drugiej części stał wielki drewniany stół, przy którym zbierali się wszyscy członkowie rodziny i inni ówcześni mieszkańcy domu. Gromadziła się tam najczęściej służba i dzieci, które nie interesowały się marzeniem, jakim żyliśmy ja i Dominique. Lepiej czuli się w kuchni i na strychu niż w pełnej przepychu jadalni czy salonie.

Zatrudnialiśmy sześć osób, między innymi Micheline, której zadaniem było czyszczenie srebra i pranie obrusów, oraz ogrodnika, który miał dbać o ogród i zwierzęta. Mieliśmy osiem psów, między innymi trzy owczarki alzackie i jednego dobermana specjalnie przeszkolonego do pilnowania domu. Wypuszczaliśmy go na noc do ogrodu. Nikt nie śmiał się do niego zbliżyć. Leto, bo tak się zwał nasz doberman, był naprawdę groźny. Zabierałem go ze sobą na tournee i zostawiałem w garderobie, żeby pilnował mojej teczki z pieniędzmi. Później policja kupiła go ode mnie za dwadzieścia tysięcy franków.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>