Obrazy i zapachy Orientu • Otyłość Kraków - leczenie otyłości - Warszawa

Obrazy i zapachy Orientu

Byłem bardzo szczęśliwy i pełen życia. Grecy mieszkali w Aleksandrii od wielu lat, było ich dużo, byli bogaci i dobrze zorganizowani. Jak wskazuje nazwa, miasto zostało założone przez Aleksandra Wielkiego w czasach, gdy Egipt znajdował się pod panowaniem faraonów. Na miejsce faraonów przyszli greccy królowie, a ostatnią z rodu była Kleopatra. Aleksandria podążała ścieżką antycznej tradycji greckiej, z charakterystycznymi kawiarniami, takimi jak ta, którą prowadził mój dziadek, a którą zwano „Le Club”. Była ona miejscem spotkań naszej społeczności, co sprawiało, że nasz styl życia był dosyć dekadencki. Egipt był praktycznie skolonizowany przez Greków, Anglików i Włochów, Arabowie nie byli dosłownie niewolnikami, ale dość często traktowano ich w ten sposób. W każdym razie wykonywali

Najważniejszych jest pierwszych 10 lat życia, kiedy kształtuje się osobowość człowieka. Wspomnienia z tego okresu pozostają na całe życie czynnikiem, który decyduje o wzorcu jego zachowań i reakcji. W tych latach wzrostu tworzą się także komórki tłuszczowe, których liczba w ciągu kolejnych lat już nie ulegnie zmianie. Będą jedynie, w zależności od dostarczanego im pokarmu, wypełniać się, bądź odwadniać. Wobec tego im więcej komórek tłuszczowych ukszałtuje się w okresie dzieciństwa, tym trudniej będzie w przyszłości zachować szczupłą sylwetkę, ponieważ komórki te nigdy nie giną i zawsze są gotowe do ponownego wypełnienia. podrzędne prace i zajmowali źle opłacane stanowiska. W owym czasie Aleksandria była pięknym, zbudowanym przez Anglików miastem, które swymi neoklasycznymi budynkami i szerokimi alejami bardzo przypominało Londyn. Można by pomyśleć, że jest się w Europie, póki się nie wyjechało poza reprezentacyjne dzielnice mieszkalne. Dopiero w arabskich rejonach miasta można było poznać prawdziwe obrazy i zapachy Bliskiego Wschodu. Byłem tam ponownie. Wszystko się całkowicie zmieniło. Nie ma już ani śladu po dumnej i pełnej dyscypliny brytyjskiej atmosferze.

Hałaśliwe i zatłoczone ulice jak nigdy przedtem są teraz przesiąknięte atmosferą ubóstwa. Spotkałem kumpla z naszej ulicy, Alego, syna właściciela sklepu spożywczego. Bawiliśmy się razem, a on raz po raz obdarowywał mnie przeróżnymi smakołykami, owocami, ciastkami, oliwkami i serem, a wszystko to wynosił ze sklepu ojca. Prowadziliśmy wówczas beztroskie życie. Pogoda zawsze była piękna, natura łaskawa, przynajmniej dla Europejczyków, a my stale chodziliśmy do „Le Club”, gdzie odbywały się huczne zabawy. Tam też mnóstwo jadłem, ciągle przybierając na wadze. Mimo że miałem wówczas dużo ruchu, tryskałem energią, na okrągło biegałem i skakałem, nie wystarczało to, żeby spalić wszystkie kalorie, jakich codziennie dostarczałem mojemu organizmowi. Byłem skautem i, naturalnie, kucharzem i piekarzem mojej drużyny. Organizowałem dwa rodzaje konkursów. Pierwszy polegał na tym, kto najszybciej zje swój makaron, drugi zaś na tym, kto zje więcej makaronu niż ja. Jak łatwo się domyślić, rzadko przegrywałem.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>