Gotowe ubrania • Otyłość Kraków - leczenie otyłości - Warszawa

Gotowe ubrania

VERONIQUE: Sądzę, że nigdy nie będziesz drobnym człowieczkiem. Wciąż wyglądasz dość imponująco, chociaż jesteś teraz bardziej proporcjonalny. DEMIS: Przyjemność, której przez długi czas byłem pozbawiony, to kupowanie gotowwch ubrań w sklepie. Przez łata nie mogłem ot, tak po prostu wejść do sklepu i poprosić o parę spodni. Mając w pasie 198 cm, nosiłbym rozmiar 54. W początkach mojej ..ciąży” robiłem zakupy w „Bob Shop”. Kupowałem tam dżinsy, które musiały być poszerzane w pasie przez wstawienie klinów. Kliny te z czasem były coraz większe, w miarę jak rosła objętość mojego ciała. Następnym krokiem było noszenie szelek. Niedługo potem musiałem pożegnać się z myślą o noszeniu jakichkolwiek normalnych spodni. Pewnym rozwiązaniem były spodnie szyte na zasadzie piżamy, bardzo obszerne z gumką w pasie (takie, jak nosił mój dziadek), w połączeniu z luźną koszulą w nieco ciążowym stylu, z wielkimi rękawami i plisowaniem z przodu, którą wypuszczałem na wierzch. Te ubrania kosztowały mnie majątek. Musiałem je specjalnie zamawiać w modnych sklepach dla kobiet, takich jak ..Les Nuits d’Elodie” czy ..Thea Porter” w Londynie. Ze względu na sumy, jakie tam wydawałem, byłem zawsze bardzo mile widzianym klientem. Ubrania były lekkie i bardzo wygodne, ale przez to mniej trwałe. Żadne spodnie nie mogły zbyt długo wytrzymać napięcia i nie jeden raz pękały mi z tyłu! Na szczęście (jako że przewidziałem, że coś podobnego może mi się zdarzyć) nosiłem wystarczająco długie koszule, żeby to zasłonić.

Na występy z reguły ubierałem się w kaftan, który oprócz tego, że idealnie pasował do mojego image, jest jednym z najwygodniejszych ubrań, jakie można dostać. Na początku kupowałem kaftany na straganach z odzieżą podczas moich wypraw do krajów Wschodu. Później szyłem je na zamówienie. Były bogato zdobione brokatem z dodatkiem złota i rzadkich kamieni. Wspaniały kaftan podarowała mi cesarzowa Iranu.

Oczywiście duży problem stanowiły też dla mnie buty. Żaden obcas nie był w stanie wytrzymać pod naporem mojej wagi i nie raz z powodu złamanego obcasu przewracałem się na ziemię. Musiałem wreszcie pójść do „Capobianco” na ulicy St. Honoré w Paryżu i zamówić buty na specjalnie wzmocnionych obcasach, za które wtedy, w 1974 roku, zapłaciłem ponad sześć tysięcy franków za jedną parę.

Jedyny element garderoby, z którym nie miałem wówczas problemu, to bielizna. Nie miałem z nią problemu, ponieważ w ogóle takowej nie noszę. Sądzę, że tajemnica ta została wykryta, bo często widziałem, jak kobiety siedzące na widowni najbliżej sceny zerkały pod mój kaftan. Może chciały sprawdzić, czy nie jestem po prostu brodatą kobietą. Spodziewam się, że niejednej z nich udało się dostrzec, jak było naprawdę.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>