Amerykańskie zwyczaje dotyczące jedzenia i picia • Otyłość Kraków - leczenie otyłości - Warszawa

Amerykańskie zwyczaje dotyczące jedzenia i picia

Pewnego razu Dominique udało się po długich poszukiwaniach kupić w jedynym sklepie mięsnym Los Angeles ris de veau. Kiedy podaliśmy je na stół na jednym z naszych obiadów i wyjaśniliśmy gościom, co to jest (tzw. mleczko cielęce czyli grasica), wszyscy pozielenieli na twarzy i odmówili spróbowania potrawy. Było to kompletne fiasko!

W Kalifornii, zwłaszcza blisko plaży, wszystkie przyjęcia odbywają się na zewnątrz, w stylu barbecue, wokół basenu. Menu nie odgrywa praktycznie żadnego znaczenia i prawie zawsze jest takie samo. Głównie jada się hamburgery, kotlety schabowe, przeważnie bardzo spieczone, z grilla, sałatki, pieczone ziemniaki, gotowy majonez. Pije się coca-colę i kalifornijskie wino, które zresztą smakuje przyzwoicie. Sukces przyjęcia nie zależy od tego, co się je, lecz z kim się je, kto z wielkich osobistości jest obecny na przyjęciu. Zaczęliśmy więc organizować nasze własne barbecue, starając się przy tym, żeby były choć trochę oryginalne. Któregoś razu upiekliśmy więc w całości wieprzka. Okazało się to zupełnym niewypałem, a widok nadzianej na rożen bestii z osmalonymi węglem uszami, zdającej się przysłuchiwać prowadzonym na przyjęciu rozmowom, naszych gości bynajmniej nie zainspirował. Jeśli chodzi o mnie, to wówczas jadłem tyle co zwykle, gdyż często musiałem wyjeżdżać do Europy w związku z moją pracą.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>